Kładka nad Tanwią Susiec
Kładka nad Tanwią to fragment drewnianej infrastruktury turystycznej, która prowadzi przez najciekawsze partie rezerwatu „Nad Tanwią” koło Suśca. To miejsce, gdzie można bezpiecznie przejść nad podmokłymi terenami doliny rzeki Tanew i potoku Jeleń, podziwiając przy okazji jeden z najbardziej malowniczych zakątków Roztocza. Sama kładka wije się wśród leśnych ostępów, prowadząc do miejsc, które bez takiej infrastruktury byłyby praktycznie niedostępne.
Rezerwat „Nad Tanwią” powstał już w 1958 roku i obejmuje nieco ponad 47 hektarów. Głównym powodem objęcia tego terenu ochroną były unikalne progi skalne w korycie Tanwi – 24 naturalne wodospady, które w plebiscycie „Rzeczpospolitej” zostały uznane za jeden z „7 Cudów Polskiej Natury”. Nie jest to przypadkowa nagroda, bo takich formacji w Polsce niewiele.
- 24 naturalne wodospady
- malownicze widoki na rzekę
- unikalny ekosystem doliny
- historyczne grodzisko Kościółek
- łatwy dostęp do dzikiej przyrody
Drewniana kładka przez dziką dolinę
Kładka prowadzi przez stoki wzgórza Kościółek, zwanego też Zamczyskiem. To drewniana konstrukcja, która pozwala przejść nad mokradłami i stromymi fragmentami doliny bez niszczenia wrażliwego ekosystemu. Miejscami trzeba uważać – niektóre deski mogą być zniszczone, zdarzają się dziury, więc warto patrzeć pod nogi, zwłaszcza gdy idzie się z dziećmi.
Sam szlak to prawdziwa przygoda. Najpierw schodzi się stromym zboczem na samo dno doliny, potem wspina na przeciwległy grzbiet, by znowu zejść w dolinę Jelenia. Kładka pojawia się właśnie w tym miejscu, gdzie teren robi się naprawdę dziki. Wokół gęsty las, pod nogami szum wody, a w powietrzu wilgoć charakterystyczna dla głębokich dolin rzecznych.
Przez rezerwat przebiega granica geologiczna dzieląca Europę Zachodnią od Europy Wschodniej. To właśnie ruchy tektoniczne podczas fałdowania Karpat stworzyły charakterystyczne progi skalne w korycie Tanwi.
Szumy na Tanwi – główna atrakcja okolicy
Choć sama kładka to tylko element infrastruktury, prowadzi ona do prawdziwej perełki – serii 24 progów skalnych na rzece Tanew w miejscowości Rebizanty. Te naturalne wodospady układają się regularnie wzdłuż prostych linii na odcinku około 400 metrów. Gdy woda jest wyższa, szum słychać z daleka.
Najlepsze wrażenie robi szlak pokonywany od strony potoku Jeleń. Wtedy najpierw mija się samotny, największy wodospad na tym potoku (jeden z największych na całym Roztoczu), potem kilka mniejszych, a na końcu całą serię progów w Rebizantach. Efekt narastania jest naprawdę imponujący.
W okolicy znajduje się też most w Rebizantach, przy którym stoi stara budka graniczna – to miejsce, gdzie kiedyś przebiegała granica między zaborem rosyjskim i austriackim. Niedaleko jest pomnik upamiętniający miejsce, gdzie Piłsudski przekroczył granicę, choć dostęp do niego jest utrudniony – znajduje się na prywatnej posesji po drugiej stronie rzeki.
Co jeszcze zobaczysz w rezerwacie
Wzgórze Kościółek to nie tylko punkt widokowy. To średniowieczne grodzisko z XII-XIII wieku, położone na wysokości 246 metrów nad poziomem morza, w widłach dolin Tanwi i Jelenia. Najwcześniejsze ślady osadnictwa datuje się na VIII-IX wiek. Prawdopodobnie nie było to stałe miejsce zamieszkania, a raczej schronienie wykorzystywane podczas najazdów.
Wzniesienie kiedyś stanowiło całość z wzgórzem Smoki po drugiej stronie Jelenia, ale zostało odcięte – prawdopodobnie sztucznie przekopane. Dziś pozostały tylko ślady dawnych umocnień, ale samo położenie robi wrażenie. Z tego miejsca widać obie doliny i rozległe tereny Puszczy Solskiej.
Flora rezerwatu to osobna historia. Stwierdzono tu obecność około 40 zespołów roślinnych. Drzewa osiągają wysokość do 40 metrów i średnice do 50 centymetrów. Z rzadkich i chronionych gatunków rosną tu widłak jałowcowaty, bez koralowy i porzeczka alpejska. W dolinach można znaleźć skrzypy, a w podszytach mnóstwo paproci, mchów i borówek.
W rezerwacie żyją rzadkie ptaki: bocian czarny, pliszka górska i zimorodek. To świetne miejsce dla miłośników birdwatchingu, zwłaszcza wczesnym rankiem.
Ścieżka przyrodniczo-dydaktyczna
Przez rezerwat prowadzi ścieżka przyrodniczo-dydaktyczna „Nad Tanwią” o długości około 3 kilometrów. Jest oznakowana białymi kwadratami z czerwonym ukośnym paskiem. Na trasie ustawiono tablice informacyjne opisujące poszczególne elementy przyrody – od typów siedlisk leśnych po geologię terenu.
Ścieżka rozpoczyna się od parkingu leśnego przy moście na początku miejscowości Huta Szumy, przy drodze z Suśca do Cieszanowa. Na parkingu są drewniane stoły, ławy, kosze na śmieci i toalety – całkiem przyzwoite zaplecze jak na leśny szlak.
Do rezerwatu można też dojść Szlakiem Południowym (żółte znaki) lub Szlakiem Szumów (niebieski), który uznawany jest za jeden z najpiękniejszych szlaków na Roztoczu. Pełna pętla niebieskim szlakiem (Susiec PKP – Kościółek – Rebizanty – Rybnica – Susiec PKP) to około 17 kilometrów.
Dla kogo to miejsce
Rezerwat i kładka to dobra opcja dla każdego, kto lubi spacery po lesie i nie boi się trochę bardziej wymagających tras. Szlak ma swoje podejścia i zejścia, miejscami jest stromy, więc nie jest to spacer dla osób z problemami z poruszaniem się. Z małymi dziećmi też trzeba uważać – kładki wymagają ostrożności.
Idealnie sprawdzi się dla rodzin ze starszymi dziećmi (od około 8-10 lat), par szukających ciekawego miejsca na wycieczkę weekendową, miłośników przyrody i fotografii. Wiosną, gdy woda w rzekach jest wysoka, wodospady robią największe wrażenie. Jesienią las w dolinach prezentuje się przepięknie w kolorach.
Nie warto przyjeżdżać tu w upalne letnie weekendy – na szlaku może być sporo ludzi. Najlepiej wybrać się w dzień powszedni albo wcześnie rano. Wtedy las jest naprawdę dziki i można usłyszeć szum wodospadów bez tła rozmów innych turystów.
Informacje praktyczne – dojazd, czas zwiedzania
Rezerwat jest dostępny bezpłatnie przez cały rok. Nie ma godzin otwarcia – to teren leśny otwarty dla turystów. Parking w Hucie Szumy również jest darmowy.
Dojazd samochodem: z Zamościa drogą 74 w kierunku Tomaszowa Lubelskiego, skręt na Susiec, a stamtąd drogą lokalną do Huty Szumy. Z Tomaszowa Lubelskiego również drogą 74, potem przez Susiec. Z Lublina najwygodniej przez Krasnobród i dalej na Susiec. Drogi są w miarę dobrej jakości, choć lokalne odcinki mogą być wąskie.
Sama ścieżka przyrodniczo-dydaktyczna (3 km) to około 1,5-2 godziny spaceru, jeśli chce się zatrzymywać i czytać tablice oraz robić zdjęcia. Pełny Szlak Szumów (17 km) to 4-5 godzin marszu. Większość osób wybiera krótszą opcję – parking w Hucie Szumy, przejście do wodospadów na Jeleniu, zwiedzenie rezerwatu, szumy w Rebizantach i powrót. To daje około 6-8 kilometrów i 3-4 godziny z przerwami.
Warto zabrać: wygodne buty trekkingowe (teren miejscami błotnisty), wodę i coś do jedzenia, repelent w sezonie (komary w dolinach potrafią dokuczać), aparat lub telefon z naładowaną baterią. Latem przyda się czapka, ale większość szlaku prowadzi przez las, więc cienia nie brakuje.
W Suścu, zanim wyruszymy na szlak, warto zajrzeć do stawu Morskie Oko, przy którym stoi drewniany młyn. To dodatkowa atrakcja na trasie, niedaleko kampingu.
W okolicy nie ma punktów gastronomicznych czy sklepów – najbliższe są w Suścu (około 3 km od parkingu). Warto więc zaopatrzyć się wcześniej. Po wędrówce można wrócić do Suśca i zjeść coś w lokalnej restauracji lub agroturystyce – w sezonie większość miejsc oferuje obiady.
Zimą szlak jest przejezdny, ale wymaga dobrego przygotowania i odpowiedniego obuwia. Kładki mogą być śliskie, a zejścia i podejścia w śniegu lub lodzie wymagają ostrożności. Z drugiej strony zimowy krajobraz dolin i zamarznięte wodospady to niezwykły widok, który rekompensuje trudności.
