Skansen „Zagroda Sitarska”

W samym centrum Biłgoraja, otoczona blokowiskiem z lat 70., stoi drewniana zagroda z początku XIX wieku. To ostatni ocalały fragment dawnego miasta, w którym niemal każda ulica tętniła życiem sitarzy – rzemieślników wyrabiających sita z drewnianych obręczy i końskiego włosia. Skansen „Zagroda Sitarska” to nie tylko zbiór starych budynków, ale namacalny dowód na to, jak wyglądało życie biłgorajskich mieszczan ponad dwieście lat temu.

Miejsce jest wyjątkowe z prostego powodu – to jedna z nielicznych w Polsce zachowanych w całości zagród mieszczańskich z warsztatem rzemieślniczym. Większość podobnych obiektów zniknęła w wirze modernizacji. Ta przetrwała.

Skansen "Zagroda Sitarska"
Nadstawna 32, 23-400 Biłgoraj
★ 4.6
W sercu Biłgoraja znajduje się niezwykła Zagroda Sitarska, która przenosi nas w czasie do XIX wieku. To jedyny w Polsce skansen, który w całości zachował tradycje sitarskie, ukazując życie rzemieślników sprzed dwóch stuleci. Warto tu przyjechać, aby zobaczyć, jak wyglądała codzienność mieszkańców oraz poznać tajniki rzemiosła, które przez wieki kształtowało ten region.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • unikalna architektura z XIX wieku
  • warsztaty etnograficzne dla odwiedzających
  • możliwość obserwacji tradycyjnego sitarstwa
  • autentyczne wnętrza z epoki
  • bliskość do lokalnej historii i kultury

Sitarstwo – rzemiosło które zbudowało Biłgoraj

Biłgoraj przez wieki słynął z produkcji sit. To właśnie tutaj powstawały narzędzia niezbędne w każdym gospodarstwie – do przesiewania mąki, ziarna, popiołu. Sitarze tworzyli całe dzielnice, a ich wyrób wędrował w najdalsze zakątki Rzeczypospolitej. Rzemiosło to wymagało precyzji i cierpliwości. Trzeba było wygiąć drewnianą obręcz z odpowiednio przygotowanego drewna, a następnie naciągnąć na nią gęstą siatkę z końskiego włosia lub drutu.

Dom przy ulicy Nadstawnej 32 należał do sitarza Andrzeja Grabińskiego. Został zbudowany w 1810 roku i służył rodzinie przez kolejne dziesięciolecia. W jednej połowie mieściła się izba mieszkalna z kuchnią, w drugiej – warsztat, gdzie powstawały sita.

Ulica Nadstawna to jedna z najstarszych ulic Biłgoraja. W latach 70. XX wieku niemal całą zabudowę drewnianą wyburzono, tworząc osiedle bloków. Zagroda Sitarska ocalała dzięki staraniom lokalnych pasjonatów historii.

Co zobaczyć w Zagrodzie Sitarskiej

Skansen składa się z kilku budynków otoczonych drewnianym płotem. Główny budynek mieszkalny zachwyca prostotą konstrukcji – drewno, gont na dachu, kolumnowy ganek od strony ulicy. Wnętrze odtworzone zostało zgodnie z dawnym wystrojem. W izbie mieszkalnej stoi drewniany stół, ławy, charakterystyczna grzęda do wieszania ubrań. W kuchni – piec chlebowy, garnki, narzędzia codziennego użytku.

Ale prawdziwa atrakcja czeka w drugiej połowie domu. Pracownia sitarska pokazuje, jak wyglądała praca rzemieślnika. Na ścianach wiszą gotowe sita różnych rozmiarów, na stołach leżą narzędzia – noże do obróbki drewna, szydła, nici z końskiego włosia. Można zobaczyć kolejne etapy produkcji – od przygotowania obręczy po gotowy wyrób.

Za głównym budynkiem stoją gospodarcze zabudowania. Drewutnia służyła nie tylko do składowania opału, ale też jako miejsce pracy nad drewnianymi łubami, z których powstawały obręcze sit. W spichlerzu przechowywano ziarno i narzędzia do jego przetwarzania. Są też ule kłodowe – świadectwo tego, że mieszczanie w Biłgoraju nie tylko trudnili się rzemiosłem, ale też prowadzili niewielkie gospodarstwa.

Warsztaty i pokazy rzemiosła

Zagroda nie jest martwym muzeum. Regularnie odbywają się tu warsztaty etnograficzne, podczas których można nauczyć się tradycyjnych umiejętności. Pokazy wyrobu sit prowadzą osoby znające dawne techniki – można zobaczyć, jak z kawałka drewna i pęku włosia powstaje funkcjonalne narzędzie. Organizowane są też pokazy ubijania masła w maślniczce czy maglowania tkanin – czynności, które jeszcze sto lat temu były codziennością w każdym domu.

W sezonie letnim skansen ożywa dzięki wydarzeniom plenerowym. To dobra okazja, żeby zobaczyć miejsce w pełnej krasie i posłuchać opowieści o dawnym Biłgoraju.

Zagroda Sitarska to zabytek „in situ” – oznacza to, że budynki stoją w swoim oryginalnym miejscu, nie zostały przeniesione z innej lokalizacji. To rzadkość wśród polskich skansenów.

Nie tylko sitarstwo – inne rzemiosła Biłgoraja

Choć sitarstwo stanowi główny temat ekspozycji, w Zagrodzie prezentowane są też inne dawne zawody charakterystyczne dla regionu. Można zobaczyć narzędzia garncarzy, którzy wyrabiali gliniany sprzęt kuchenny, bednarzy tworzących beczki i kadzie, czy olejników tłoczących olej z nasion lnu i rzepaku. Każde z tych rzemiosł miało swoją specyfikę i wymagało lat nauki.

Ekspozycje pokazują nie tylko gotowe wyroby, ale też proces ich powstawania. Dzięki temu można docenić, ile pracy wymagało wytworzenie rzeczy, które dziś kupujemy bez zastanowienia.

Dla kogo to miejsce

Zagroda Sitarska sprawdzi się jako punkt wycieczki dla rodzin z dziećmi – zwłaszcza tych, które chcą pokazać młodszym, jak wyglądało życie bez smartfonów i supermarketów. Dzieci często fascynują się starymi narzędziami i bywają zaskoczone, że kiedyś wszystko trzeba było robić ręcznie.

Miłośnicy historii i architektury drewnianej znajdą tu materiał do przemyśleń – konstrukcja węgłowa, dach z gontu, układ pomieszczeń typowy dla XIX-wiecznej zabudowy mieszczańskiej. To dobry przykład tego, jak budowano w Polsce przed erą cegły i betonu.

Osoby zainteresowane etnografią i dawnym rzemiosłem docenią autentyczność miejsca. To nie jest rekonstrukcja ani stylizacja – to prawdziwy dom prawdziwego rzemieślnika, zachowany w niemal niezmienionej formie.

Praktyczne informacje – jak zwiedzać Zagrodę Sitarską

Skansen znajduje się przy ulicy Nadstawnej 32 w Biłgoraju, w samym centrum miasta. Dojazd nie stanowi problemu – można zaparkować w okolicy i dojść pieszo. Miejsce jest częścią Muzeum Ziemi Biłgorajskiej, więc warto sprawdzić aktualne godziny otwarcia i ceny biletów na stronie muzeum przed wizytą.

Na zwiedzanie warto przeznaczyć około godziny. To wystarczająco dużo czasu, żeby spokojnie obejrzeć wszystkie budynki, przeczytać opisy i poczuć atmosferę dawnego Biłgoraja. Jeśli traficie na dzień z warsztatami czy pokazami, warto zostać dłużej – obserwowanie, jak powstają tradycyjne wyroby, to zupełnie inne doświadczenie niż tylko oglądanie gotowych eksponatów.

W skansenie działa punkt sprzedaży pamiątek nawiązujących do biłgorajskich tradycji. Można kupić repliki dawnych przedmiotów czy regionalne wyroby rzemieślnicze.

Jeśli jesteście w okolicy Biłgoraja i macie wolną godzinę, warto zajrzeć. To nie jest wielka atrakcja na skalę kraju, ale ma w sobie coś, czego brakuje wielu większym muzeum – autentyczność i konkretną historię. Nie opowiada o „dawnych czasach” w ogóle, tylko o tym, jak żył konkretny człowiek w konkretnym miejscu. I to robi różnicę.